replika fika afryka dzika

Autor: Maciej Filipek, Gatunek: Poezja, Dodano: 16 listopada 2017, 09:09:43

Mucha wykręciła plajtę. Wszystkie uwikłane 
w siatkówkę jej oka obrazy przegrały się.

 

Sztony postawione na twą klęskę, to po pierwsze

pojara obstawiona jak piętka chleba.

Jego wygrana równa jest trzem buszkom z rzędu, 

(tylko nie przeciągnij szluga!). Po drugie, to łyk

ściągnięty z butelki niby przechodni puchar świata.

 

Po trzecie, to tamto. Kiedy szedłeś ku niej

z kwiatem w wyciągniętej dłoni jak z wymierzoną lufą pistoletu.

Byłeś gotowy załatwić jej serduszko na cacy.

 

Tymczasem róża w kilku tysiącach soczewek owada

zebrała się w pokaźny bukiecik. I ty gaśniesz teraz po tysiąckroć.

Płatek opada tysiąc razy, dostajesz z liścia ni mniej, ni więcej.

 

Nie żal ci tej straty - złośniczka fikająca koziołka?
Małpka figlarna na rzepie z nazwiskiem bluzy polowej.
Dlaczego pozbawiłeś świat zdolności pomnażania?

Dodawanie komentarzy zostało zablokowane przez autora.