opona twarda

Autor: Maciej Filipek, Gatunek: Poezja, Dodano: 10 grudnia 2017, 00:16:34

Haczyk, żyłka, kij. 

Zaczepiony o istotę szarą

nie powiedziałem nic 

co mogłoby narazić na nieprzyjemności.

Trzymałem język za zębami.

 

Jedyne co wyjąłem na brzegu to butelka.

Piłem do ciebie.

 

Rzeczka w twej łzie.

Rzeka i łza. 

 

Rzeka Iłza.

 

Na mostku stoimy i przypatrujemy się.

Nurt wartki. Woda zimna. Dno wyłożone kamieniami.

Kamienie śliskie. Iskrzą się tuszki.

 

Ktoś bierze nas za samobójców.

Wyłania się ręka. Podajemy jej ręce.

Wciąga nas w odmęty.

 

Jeszcze raz.

 

Stoimy na mostku i rwiemy chleb.

Rzucamy do rzeczki. Karmimy

 

wspomnienie pierwsze.

Ciało migałowate oddycha.

Nic więcej nie pamiętam 

z tej przedziwnej wyprawy na ryby.

Nic więcej nie powiem.

Dodawanie komentarzy zostało zablokowane przez autora.