czkawka fraktal kawka pies kim ty jesteś jestem bies

Autor: maciej filipek, Gatunek: Poezja, Dodano: 12 listopada 2017, 11:39:09

W tym czasie, kiedy Edison Cavani składa się

do oddania strzału w światło bramki,

 

komuś pęka serce. Komu serce pękło,

tego nie poznamy po bieli na prześcieradle.

Szuflandia pełna mrozu i śniegowych gwiazdek 

na połączeniach w instalancji.

 

W tym czasie liść wiruje w ciemności jakby

na dno czaszki opadała źreniczka, a w głębi

wybuchał obraz. W tym czasie Oscar Tabarez

chucha w dłonie, chu chu cha wasza zima

(skąd by ten idiota wiedział, że będzie w tekście filipka).

 

Luis Suarez sączy drinka, w Hiszpanii tłum wzbiera,

na ulicach Katalonii ma dojść do rozlewu.

Czy ta krew z pękniętego serduszka została przepompowana tutaj?

 

W piąstkę dziecka zebrałeś to wszystko.

Podzieliłeś na kroplę mleka uwisłą na brodawce 

i pomnożyłeś jak widoki drżące na rzęsach.

 

W wiązkę strun głosowych i gardłowy dźwięk,

który osiadł na błonce śluzowej 

i czeka, by otworzyć jasność matczynego umysłu.

Dodawanie komentarzy zostało zablokowane przez autora.