trumienka
Widziałem jak wysiedlano
oszołomienie i bezradność.
Ludzie z walizkami w rękach poszli
śladem bezradności i oszołomienia.
Matka z dzieckiem. Obojętny pies na rękach dziecka.

Budynek został pusty, wiatr wywiewał firanki
przez otwarte okna, wreszcie go zburzono.

W bramie kamienicy ktoś wystawał.
Oko pobłyskiwało jak latareczka grabarza,
który przyszedł nocą, by przyświecać.

Bez latarki grób w ciemności nie istnieje.
Palec puka od góry jak w opuszczone wieko.
Sprawdza. Zamarłem. To była próba generalna.
  • Autor notki: Maciej Filipek
  • 24 września 2017, 20:20:28
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 1

Podoba się (1)

Komentarze (1)

    • G C
    • 16 października 2017, 07:39:06

    Bardzo dobry tekst, zgrzyta mi fraza "Budynek został pusty", może opustoszał, wyludnił się, zamarł, wymarł?

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się